Czas podróży a nadgodziny

Nasza praca nie zawsze polega tylko na wykonywaniu obowiązków w biurze, często wymaga przemieszczania się z miejsca na miejsce. Celem podróży może być spotkanie z klientem czy odbiór niezbędnych materiałów. Tracimy na tym zwykle wiele godzin. Pytanie brzmi – czy czas dojazdu możemy traktować jako nadgodziny?

Sytuację tę najlepiej obrazuje przykład przedstawiciela handlowego, który większość swoich obowiązków wykonuje w terenie. Praca w biurze zajmuje mu około 20% czasu. Firma, w której pracuje sfinansowała mu kurs prawa jazdy, dzięki któremu może kierować samochodem ze specjalną naczepą. Dojazd i powrót to około 3,5 godziny, prezentacja 5-7 godzin. Wynika z tego, że poświęca on pracy 9-11 godzin dziennie. Jednak pracodawca chce zawrzeć umowę, według której czas spędzony w samochodzie nie stanowi nadgodzin. Czy ma do tego prawo?

Według Kodeksu pracy praca w godzinach nadliczbowych to taka, która jest wykonywana poza obowiązującymi normami czasu pracy. A czas pracy to czas, gdy pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy, zarówno w zakładzie pracy, jak i poza nim.

30 września 1976 r. Sąd Najwyższy postanowił, że czas spędzony na przejazdach pracownika między miejscami wykonywania pracy jest liczony jako typowe godziny pracy. Podobne rozporządzenie zostało wydane 27 maja 1978 r., według jego zapisów czas pracy obejmuje wszystkie przejazdy pracownika pracującego w terenie.

Adwokat Tomasz Grzybkowski wyjaśnił zgodnie z tymi postanowieniami sytuację opisanego wcześniej pracownika. Zgodnie z Kodeksem pracy wykonuje on swoją pracę podczas dojazdu do miejsca prezentacji, samej prezentacji, jak i powrotu. W czasie przejazdu pozostaje w dyspozycji pracodawcy.

Nie wiemy jednak, jaki czas pracy go obowiązuje. Zakładając standardowy 8-godzinny czas pracy, można stwierdzić, że pracuje on w godzinach nadliczbowych – mam bowiem informację, że przewidywany czas pracy będzie wynosił 9 do 11 godzin.

Trzeba podkreślić, że przepisy zawarte w Kodeksie pracy bezwzględnie obowiązują tak pracodawcę, jak i pracownika. Nie mogą być zmieniane umową. Ponadto postanowienia umowy z pracownikiem nie mogą być dla niego mniej korzystne, niż wynika to z Kodeksu. Dlatego umowa, w której czas przejazdu nie jest traktowany jako nadgodziny, nie może być umową skuteczną.

Warto wspomnieć także o sposobach rozliczania przez pracodawcę czasu pracy. Za nadgodziny pracownik może otrzymać wypłatę, ale też – jak twierdzi adwokat Tomasz Grzybkowski – czas wolny od pracy w wymiarze godzin o połowę wyższym niż liczba nadgodzin.

Podsumowując:

  • czas pracy to czas, podczas którego pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy niezależnie od miejsca, w którym się znajduje
  • nadgodziny są pracą wykonywaną ponad ustalone wcześniej normy
  • gdy praca polega na wykonywaniu obowiązków w terenie, czas przejazdu jest wliczany do godzin pracy
  • normy zawarte w Kodeksie pracy bezwzględnie obowiązują każdego pracodawcę i pracownika, a postanowienia umowy między nimi nie mogą być mniej korzystne, niż te które zawarte są w przepisach prawnych.

Tekst napisany dzięki merytorycznemu wsparciu kancelarii adwokackiej Grzybkowski-Guzek z Poznania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>