Kondycja Polskiego przemysły stalowego

Polska branża stalowa naprawdę przechodzi kryzys? Skądże! Ma się bardzo dobrze, ale mimo wszystko jak zwykle są dwie strony kija, bo przecież każdy kij ma dwa końce. W niniejszym artykule spróbujemy zatem w obiektywny sposób przyjrzeć się kondycji polskiej branży stalowej i ewentualnie dojść do tego, by działo się w niej lepiej tudzież jeszcze lepiej. Przecież chodzi tutaj także o wzrost konkurencyjności, z którego jakby nie patrzeć najmocniej korzysta końcowy użytkownik produktów stalowych.

Niestety wielkim mankamentem tej branży w naszym kraju jest widoczny jak na dłoni brak wsparcia rządu dla najbardziej energochłonnych gałęzi przemysłu.

Nie może się to obyć bez echa na kondycji branży, ale wręcz przeciwnie może się negatywnie przyczynić do zjawiska znanego carbon leakage, w którym to ma miejsce wycofywanie się z Europy przemysłu. I mimo iż stalowych zlewozmywaków i innych tego typu produktów końcowych nadal się produkuje dużo, bo jest na nie naprawdę duży popyt i zapotrzebowanie. Sporo na ten temat mówią eksperci w branży. Wskazują na konkurencyjność polskiej metalurgii, a przede wszystkim na ich słabszą kondycję. Co ciekawe, takiego problemu nie spotyka się w innych krajach. Jakie są zatem tego przyczyny? Skąd bierze się problem? Numer jeden wad naszej branży to akcyzy na energię elektryczną, z czym inne kraje nie muszę się borykać. Nie bez znaczenia jest też wciąż niewyjaśniona kwestia statusu kolorowych certyfikatów. Bardzo brakuje nam także jakiegoś rozwiązania, mądrego rozwiązania w ramach rekompensat wyżej wspomniane zjawisko carbon leakage.

Co zatem można począć? Czy jest na to jakaś rada?

Przede wszystkim trzeba zająć się własny, indywidualnie dopasowanym do kondycji polskiej branży planem związanym z ochroną przemysłu hutniczego. Jeśli tego nie zrobimy stracimy tak mocno konkurencyjność, że faktycznie polskiej stali powodzić się nie będzie, bo z chęcią obywatele będą korzystać z tej napływającej z innych krajów np. europejskich. Jest to zasadne tym bardziej, że faktycznie Komisja Europejska podejmuje działania mające na celu wspierać hutnictwo. Najlepszym przykładem jest chociażby opracowanie zestawu działań Steel Action Plan, które właśnie mają za główny cel chronić przemysł hutniczy w krajach europejskich. Już na ten moment skorzystały z tego m.in. takie państwa jak Wielka Brytania, Włochy czy też Hiszpania. Było to dla nich swoistym bodźcem do przygotowania lokalnych planów ochrony miejsc pracy w tej branży. Polska powinna iść za ich przykładem, bo tylko w ten sposób może liczyć na faktyczną poprawę poziomu konkurencyjności sektorów hutnictwa stali na poziomie lokalnym. Póki co – raczkujemy w tym temacie.

5% – tylko tyle naszej produkcji stali tak naprawdę liczy się na europejskim rynku. Co z tym robimy?

Nic konkretnego i właśnie dlatego ta już zaistniała marginalizacja faktycznie wciąż może się pogłębiać i polski przemysł stalowy w Unii Europejskiej z czasem nie będzie mieć żadnego, nawet najmniejszego znaczenia. Grozi nam upadek? Może nie jest tak katastrofalnie, ale jeśli w dalszym ciągu nie będziemy nic z tym robić, nie podejmiemy żadnych konkretnych działań to tak faktycznie może się stać i najgorzej by się to odbiło na bezrobociu w naszym kraju, którego to poziom zapewne drastycznie by się podniósł. Na tym niestety nie koniec. Branża ta przecież nie jest samotną wyspą i mocno wpływa także na kondycję i innych dziedzin: górnictwo, energia elektryczna i wiele innych. Z każdej strony możemy ucierpieć jeśli faktycznie nic się z tym nie zrobi. Nie możemy też czekać, działania te nie tylko powinny być konkretne, ale też jak najszybciej wykonywane.

Stawiajmy więc na wykorzystanie mocy produkcyjnych – mamy tę moc – dlaczego więc z niej nie skorzystać? Nie dość, że dzięki temu mocno skorzysta sama ta kulejąca branża to i cała gospodarka naszego kraju. A więc gdy wiadomo już jakie działania podjąć – nie pozostaje nic innego, jak właśnie to robić. W innym wypadku nie będziemy mieć już na co liczyć, że gdzieś uda się zakupić zlewozmywak polskiej produkcji (np. tutaj: http://sklep-promar24.pl/)

Jeden komentarz dla wpisu: “Kondycja Polskiego przemysły stalowego

  • 13 maja 2016 at 10:25
    Permalink

    Zakłady przemysłu stalowego z tego co czytałem (http://eco-news.pl/Ochrona-srodowiska.html) przeszły gruntowną modernizację swoich turbin i pieców. Dostosowanie się do europejskich norm ekologicznych w tym akurat wypadku ma sens, choć w globalne ocieplenie osobiście nie wierzę. A ma sens dlatego, że przynajmniej odczuwalnego w miastach smogu będzie o wiele mniej.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>