Praca kierowcy międzynarodowego – obawy, zarobki, perspektywy

Największą obawą kierowcy międzynarodowego może być bariera językowa. O ile coraz więcej kierowców zna inny, obcy język, o tyle już samo dogadanie się z tubylcem może być skomplikowane. Wiadomo, że nauka języka obcego odbywa się najczęściej „na surowo”, czyli z książek, płyt itp. Sama rozmowa z obcokrajowcem, może być rozmowa „na migi”, nawet jeśli przecież poznaliśmy język dobrze. Przynajmniej według nas. Kolejną obawą może być tzw. „bariera terenowa”. Samochód ciężarowy o wielkim tonażu nie może wszędzie wjechać. Są odpowiednie ograniczenia w szerokości, tonażu, czy nawet wysokości pojazdu, jak np. mosty, wiadukty itp.

Oczywiście, są odpowiednie nawigacje, przeznaczone tylko dla samochodów ciężarowych, uwzględniające wszystkie te ograniczenia i odpowiednio wcześniej uprzedzające o nich kierowcę. Jednak wszyscy dobrze wiemy, że na ślepo nie można ufać żadnemu urządzeniu. Pomyłki zawsze mogą się zdarzyć i niejeden z nas mógł się o tym przekonać wtedy, gdy nawigacja wyprowadziła go „na manowce”. Jeśli jedziemy samochodem osobowym, łatwo jest sobie poradzić, ale już 18- kołowiec, często o kilkudziesięciotonowym tonażu, nie daje wielkich możliwości manewru, szczególnie w dużych, zatłoczonych metropoliach.

Poza tym, praca kierowcy wiąże się z przebywaniem na ulicach miast i wsi. W zimie może nas zaskoczyć śnieżyca, czy też, jak najbardziej niebezpieczna gołoledź. Wielu z nas widziało TIRy stojące przed stromymi podjazdami, ponieważ ich opony i często ciężar nie pozwalał pokonać wyżej wspomnianego podjazdu. Czas ucieka, a kierowca musi stać a często przedkłada się to przecież na jego zarobki. Także przestoje w oczekiwaniu na ładunek, czy korki na granicach – to często strata czasu i pieniędzy zarówno dla kierowcy międzynarodowego, jak i jego szefa – czyli właściciela firmy transportowej.

Perspektywy i zarobki.

Pomijając wszystkie w/w niedogodności, praca kierowcy międzynarodowego może być całkiem przyjemna. Szczególnie wtedy, gdy zatrudnimy się w zagranicznej firmie. Jakkolwiek polski pracodawca może oferować swemu kierowcy (pomimo tego, że jeździ on także na trasach międzynarodowych) około 4 – 5 tysięcy złotych, to już niemiecki pracodawca (co ciekawe na tych samych trasach), oferuje nawet trzy tysiące euro, także odpowiednie premie, oraz dodatki wpłacane na osobne konta, do których dostęp dostaje kierowca poprzez kartę bankomatową. Może to wynieść nawet 700 euro miesięcznie. Jeszcze więcej oferują pracodawcy z Wielkiej Brytanii.

Zarobki u nich mogą wynieść nawet do piętnastu tysięcy złotych, a jeśli kierowca ma uprawnienia ADR, jego zarobki mogą się podwoić. Więc perspektywy finansowe u naszych sąsiadów, stają się dla polskiego kierowcy bardzo atrakcyjne, a i kariera zawodowa może (przy takich zyskach) znacznie przyspieszyć. Warto więc postarać się o pracę „u obcych”, ponieważ na pewno będzie ona dla każdego kierowcy bardzo satysfakcjonująca. Nie należy zapominać o potrzebie nauki języka. Może się on przydać.

W artykule wykorzystano materiały pochodzące ze strony http://www.tachoasystent.pl/oferta/rozliczanie-milog-niemcy/

Jeden komentarz dla wpisu: “Praca kierowcy międzynarodowego – obawy, zarobki, perspektywy

  • 26 stycznia 2017 at 10:49
    Permalink

    Mój szwagier pracuje jako kierowca zawodowy. Kupił sobie specjalne materace do mieszkania, bo jak wraca w trasy to dla niego najważniejszy jest dobry sen. Ja by tak chyba nie mógł :) W dodatku ww Europie bezpieczeństwo na trasach jest jakie jest :/

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>