Wyposażenie restauracji – gdzie udać się po kredyt na ten cel?

Własna restauracja to tego typu biznes, który wymaga znacznych inwestycji na wyposażenie nie tylko kuchni (choć ona często jest najdroższa), ale także samego wystroju wnętrza, krzeseł, obrusów, bibelotów, oraz samego baru (jeśli taki w ogóle będzie miał miejsce) itp. Są to nie małe koszty. Sprzęt AGD nadający się do restauracji potrafi kosztować tysiące złotych. Sam profesjonalny ekspres do kawy dla baru, to koszt kilku tysięcy złotych. A przecież nie będziemy handlować samą kawą. Restauracja ma swoje wymagania i musi mieć taki sprzęt, aby nikt się do niego nie „doczepił” (szczególnie sanepid)

Gdzie iść po kredyt?

Jeśli chodzi o sam kredyt – jest to produkt ściśle bankowy. Wg prawa nikt nie może udzielać kredytu, tylko bank (art. 5 ust. 1 pkt. 3) w zw. z art. 5 ust. 5 Prawa bankowego). Restaurator jednak może skorzystać z innych form finansowania swojej restauracji. Może to być zarówno wynajem, leasing, dzierżawą, czy zakup na raty samego sprzętu.

Czyli dostajemy określony sprzęt i płacimy za niego określone w umowie raty.Można również skorzystać z kredytu inwestycyjnego. Wszystkie te produkty finansowe mają swoje określone warunki, które należy spełnić, aby w ogóle je otrzymać. Przy określaniu danego kredytu, najpierw jest sprawdzana zdolność kredytowa firmy, aby można było przejść do dalszych czynności. Zgłaszamy się więc do banku i mówimy – co nam potrzeba. Przedstawiamy wszystkie potrzebne dokumenty, oraz składamy wniosek. Najlepiej skorzystać z usług banku w którym mamy konto. Być może doradca kredytowy przedstawi nam na tyle korzystną ofertę, że będziemy mogli spokojnie z niej skorzystać. Przy odwiedzinach w „obcym” banku, prawdopodobnie i tak będziemy musieli założyć w nim konto, aby w ogóle z nami rozmawiano.

Są jakieś inne opcje?

Przy prowadzeniu restauracji – jeśli nie ma w niej odpowiedniego sprzętu – raczej nie da się oszczędzać zysków, by wykorzystać je w odpowiednim czasie na zakup potrzebnego wyposażenia. Dla przykładu: Jeśli nie mamy patelni, nie możemy handlować jajecznicą. Najpierw należy zakupić patelnię. Nie ma więc co liczyć na to, że jakoś uskładamy potrzebną kwotę. W innych branżach być może jest to możliwe. Można np. za pieniądze z bezrobocia kupić skrzynkę pomidorów, następnie z zyskiem ją sprzedać. Za uzyskanie pieniądze kupić dwie skrzynki i znów z zyskiem je sprzedać. Itd. Tym sposobem nie trzeba korzystać z kredytów bankowych, czy innych produktów finansowych i z czasem dojść do niemałych pieniędzy. Z restauracją tak się nie da. „Nie masz patelni – nie sprzedajesz jajecznicy”.

Jeśli nasza restauracja ma dobre położenie, można liczyć (przy dobrym szefie kuchni) na niezłe zyski. W takim wypadku można pokusić się na wzięcie pożyczki online. Być może są one drogie, jednak jeśli zyski są realne, spłata również będzie realna. W tej opcji nie trzeba się martwić również o wykazywanie własnej zdolności kredytowej. Pożyczamy i spłacamy. Ot, cała filozofia. Czasem najprostsze rozwiązania, są zarazem najlepsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>