Cichy zabójca: zanieczyszczone powietrze w pomieszczeniach biurowych

Twoje życie zależy od dobrego powietrza. Każdego roku zanieczyszczenie powietrza powoduje przedwczesną śmierć od 5,5 do 7 milionów ludzi, co czyni je bardziej śmiercionośne niż:

  • HIV,
  • wypadki drogowe,
  • cukrzyca

Większość z tych zgonów – około 4 milionów – spowodowanych jest zanieczyszczeniem powietrza w pomieszczeniach, głównie w krajach rozwijających się. Ale w krajach rozwiniętych również zbiera żniwo. Na przykład w Europie zanieczyszczenie powietrza skraca średnią długość życia o prawie rok. Na całym świecie ponad 80 procent ludzi żyjących na obszarach miejskich oddycha powietrzem przekraczającym granice zanieczyszczeń zalecane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Substancja czysta jest głównym złoczyńcą.

Najbardziej śmiercionośne są najmniejsze cząstki (znane również jako PM2,5, dla cząstek stałych o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrona, około jednej trzeciej średnicy czerwonej krwinki), które są wytwarzane przez spalanie i czynności domowe, takie jak gotowanie. Te drobiny mogą dostać się głęboko do płuc, torując drogi oddechowe i wietrzenie serca, zaburzając jego zdolność do prawidłowego bicia.

Wiele badań wiązało ekspozycję na PM2,5 z:

  • atakami serca,
  • zaburzeniami rytmu serca,
  • udarami,
  • przewlekłą obturacyjną chorobą płuc,
  • pogorszonymi objawami astmy,
  • zwiększonym ryzykiem chorób układu oddechowego.

Na całym świecie, według Światowej Organizacji Zdrowia, pył w postaci cząstek przyczynia się do około 800 000 przedwczesnych zgonów, co czyni go jedną z 13 najczęstszych przyczyn śmierci na całym świecie. Inne zanieczyszczenia również powodują poważne problemy, szczególnie te niewidoczne – radon, gaz wytwarzany naturalnie w Ziemi, jest drugą najczęstszą przyczyną raka płuc, a  gazy, takie jak tlenek węgla i lotne związki organiczne powodują niezliczone skutki dla zdrowia.

Zanieczyszczone powietrze w biurach – czy znamy problem?

Trujące powietrze w pomieszczeniach – szczególnie biurowych – jest prawie całkowicie ignorowane przez prasę, społeczeństwo i tych, którzy finansują badania naukowe – dostaje około 100 razy mniej finansowania badań niż powietrze z zewnątrz, mimo że przeciętny człowiek spędza w nim około 90 procent swojego czasu. Powietrze na zewnątrz to politycznie gorący temat, ale oznacza to mniej dla zdrowia publicznego niż powietrza wewnętrznego. Podczas gdy rząd stawia na ogólnokrajową sieć czujników umieszczonych na wieżach, które wyczuwają cząsteczki, kosztują one ogromne pieniądze i nie są możliwe do użycia mobilne.

Tym samym, nie ma po prostu możliwości rozszerzenia programu na szkoły, domy i biura, nawet gdybyśmy mogli pokonać całą biurokrację potrzebną do tego celu, a przecież oczyszczacze powietrza są przystępnym sposobem na to, byśmy mogli oddychać czystszym powietrzem. Dofinansowanie na zakup takich do każdej instytucji publicznej powinno być więc oczywistością a nie pobożnym życzeniem.

Zanim jednak rząd to zrozumie – sami powinniśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Musimy sobie uświadomić, iż w końcu tutaj chodzi o nasze zdrowie, zatem i nasze życie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>