Czy eko-kubki będą hitem? Rozmowa z Panią Anetą Jaszek właścicielką firmy zajmującej się produkcją naczyń jednorazowych

Spacerujemy po robiącym wrażenie ze względu na swoje rozmiary koncernie. Towarzyszy nam jednostajny dźwięk przesuwającej się taśmy produkcyjnej. Przyglądamy się pracującym w skupieniu podwładnym Anety Jaszek – właścicielki firmy zajmującej się produkcją naczyń jednorazowych. Tych innych, przyjaznych środowisku, ekologicznych. Można zachodzić w głowę: jakim cudem jednorazowe naczynia nie muszą być plastikowe? Świat został opanowany już przez eko-gorączkę i jest za późno, by w jakikolwiek sposób jej się przeciwstawić. Według Anety Jaszek niesie to z sobą same korzyści – jeśli eko, to pełną parą!

- Jednorazowe naczynia ekologiczne – czyli jakie?

- Jako firma zajmująca się ich produkcją nieustannie staramy się poszukiwać nowych, alternatywnych sposobów na zmniejszenie wyrzucanych do kosza stert plastikowych talerzy. Nie zapominajmy, że takie sytuacje mają miejsce po praktycznie każdym prawdziwie polskim garden party z nieodłączną kiełbasą, karkówką i piwem. Jako entuzjastka kontaktu z naturą postanowiłam zrobić dla środowiska coś dobrego. Rozpoczęłam research, zaczęłam się zastanawiać, jakim cudem na polskim rynku kwestia biodegradacji wciąż jest tak bardzo pomijana, lekceważona. Jako koncern wychodzimy z propozycją eko-kubków i eko-talerzy. Nie produkujemy ich z plastiku, wykorzystujemy materiały takie, jak otręby pszenne czy – wzorując się na zagranicznych kolegach z branży – zwiędłe liście.

- Brzmi jak fikcja! Czy może Pani trochę przybliżyć etapy produkcji takiego naczynia?

- W przypadku talerzy lub kubków otrębowych tłoczymy je tylko i wyłącznie z polskich zbóż. Polska jest krajem rolniczym, zatem powinniśmy wykorzystywać to, co mamy tu najlepsze. Kwestie formowania takiej masy w naczynie zostawiam specjalistom. Naczynia te są stuprocentowo trwałe, tak samo jak w przypadku ich plastikowych poprzedników – nie przeciekają, zatem można z nich pić, jeść na nich posiłek. Co ciekawe – ich biodegradacja objawia się nie tylko naturalnym źródłem ich wykonania, ale również tym, że są one…jadalne! Po wspomnianym już przeze mnie garden party można nakarmić naszym talerzem czy kubkiem zwierzę – naczynia nie zawierają żadnych sztucznych składników, zatem nie będą szkodliwe dla żołądka pupila.

- Jak krajowy rynek wypada na tle europejskim?

- Polska świadomość na temat bio-kubków czy bio-talerzy wciąż jest stosunkowo niska. Przykład? Francja za około trzy lata planuje wprowadzić całkowity zakaz użytkowania plastikowych naczyń jednorazowego użytku. Tryumfy święcą źródła naturalne, stąd tam i w jeszcze wielu europejskich krajach rozpowszechnione są produkcyjne materiały, takie jak resztki żywności, sprowadzane z eksportu zerwane i suszone liście palmy, skrobia czy kukurydza.

- Dlaczego warto?

- Przemawia za tym cały szereg oczywistych korzyści. Pomijam szał dotyczący ekologicznej żywności. To zakrawa na lekką hipokryzję: uwielbiamy ekologiczne, zdrowe jedzenie bez GMO, ale czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek nad tym, na czym je spożywamy? Główny argument to przede wszystkim ochrona środowiska. Można uśmiechać się kpiąco, jednak warto nareszcie zdać sobie sprawę, że to nie tylko interes działaczy czy polityków z międzynarodowych ruchów Zielonych. To sprawa moja i wszystkich mieszkańców tej planety. Naszym obowiązkiem jest niedopuszczenie do zniszczenia warstwy skorupy ziemskiej i jeszcze większego zanieczyszczenia terenów zielonych. Powtarzam jeszcze raz – to nie wybór, ale obowiązek.

- Czy eko-kubki będą hitem?

- Bez wątpienia. Bardzo marzę o tym, by zobaczyć młodych, spieszących w swoich sprawach ludzi w środku wielkiego miasta z gorącym napojem w biodegradowalnym, nie plastikowym kubku w dłoni. Jako firma nie zajmujemy się tylko produkcją, ale i zwiększaniem świadomości. Naturalne źródła to przyszłość całej branży naczyniowej. Uważam, że warto mieć nastawiony ekologicznie, zielony umysł…i opijać każdy sukces zieloną herbatą, oczywiście w eko-kubku!

Dziękujemy firmie www.ajk-opakowania.eu za pomoc w przygotowaniu artykułu.

Jeden komentarz dla wpisu: “Czy eko-kubki będą hitem? Rozmowa z Panią Anetą Jaszek właścicielką firmy zajmującej się produkcją naczyń jednorazowych

  • 8 listopada 2017 at 09:50
    Permalink

    Takie eko kubki to chyba stary temat, żadna nowość. Były nawet talerze, które po zjedzeniu obiadu można było skonsumować :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>